Przerywanie w rozmowie. Bazowanie na domniemaniach.
📑 przeczytaj koniecznie poniższy tekst, zawiera dużo więcej informacji niż to, o czym opowiadam w filmiku 👌
Ale filmik też koniecznie przesłuchaj
Menedżerowie często czują się bardzo niekomfortowo słysząc jakieś uwagi. Nie pozwolą rozmówcy skończyć wypowiedzi, bo ugodzeni są do żywego jednym jakimś wyrazem, który poirytował ich na maksa – i na bazie domniemań, już wiedzą, co ktoś chciał powiedzieć..
A było tak
Pomagałam podczas Mentoringu Pani Menedżer, która nie umiała z nikim współpracować. Nie dało się z nią zamienić nawet kilku zdań, aby nie powstała awantura. Za każdym razem było tak samo.
Interesowało ją tylko to, co było dla niej ważne. Tu i teraz. W tej właśnie sekundzie. Rozmówca się nie liczył.
Przerywała każdą wypowiedź, nie dała dojść do słowa, zagadywała.
Co to powodowało?
Z powodu swojego zachowania, nie miała wystarczającej wiedzy o żadnej sytuacji. Wszystko było na zasadzie „domniemania”. Usłyszała kawałek wypowiedzi, który poruszył jej wrażliwą strunę i natychmiast zagotowało się w niej wszystko. Nerwy, furia, rozkazy, obrażanie się.
Dlaczego?
Dlatego, że wyciągała z kontekstu jeden wyraz, który doprowadzał ją do żywego i na nim się koncentrowała. Poprzez to wypaczała całkowicie intencje rozmówcy.
Nie wiedziała nic, a domniemywała wszystko.
Do każdego wyrazu, który spowodowa dorabiała sobie całą historię. Swoją historię. Oczywiście niekorzystną dla niej, pokazującą, jak wszyscy czyhają na jej stanowisko, na jej pozycję.
Wyżywała się na nich później za każdym razem – bazując na swoich domniemaniach.
Tyrania, całkowita tyrania.
Co wystarczyło zmienić?
Nauczyć ją słuchania. Nauczyć ją rozmowy.
Nauczyć ją prowadzenia dialogu, czyli komunikacji dwustronnej, zamiast jednostronnego monologu.
Tak, tak. Dojrzała Pani Menedżer, bardzo dojrzała - rządziła zamiast zarządzać.
Przed naszym spotkaniem nie rozumiała, że autem jest wiedza, znajomość całego kontekstu, pełnej informacji. Słysząc dokładnie: co ktoś mówi, analizując te słowa, można zadać pytania uzupełniające. Zrozumieć całą sytuację – i na bazie faktów, podejmować decyzje.
Żyjąc w domniemaniach Pani Menedżer nie tylko robiła sobie wrogów na prawo i lewo, to niestety, nie zarządzała dobrze. Bo jak miała to robić? Ciągle była podenerwowana, podejrzliwa, fukająca, krzycząca.
Wszyscy się jej bali, ale nikt nie szanował.
Bo jeśli usłyszysz CO ktoś mówi, możesz dopytać o tak wiele rzeczy:
i … na bazie tych informacji możesz
Wiedza jest bezcenna.
A skąd możemy ją wziąć?
Od ludzi:
Zatem – nie kneblujmy innym ust – przerywając im, nie pozwalając im dojść do słowa.
Bo wówczas uniemożliwiamy sobie zrozumienie sytuacji, zrozumienie intencji drugiej strony.
A wiedząc, co za daną sugestią stoi, jaka przyświeca jej myśl – łatwo podjąć decyzję, czy się z tym zgadzamy, czy też nie.
Czy warto więc utrudniać sobie życie bazując na domniemaniach?
Nie. Nie warto.
Umiejętności rozmowy Ci życzę, dobrej, skutecznej komunikacji.
Bo mówić umie każdy. A komunikować się? Już tak niewielu …
I jeśli tylko chcesz, możesz z moich wskazówek skorzystać, pobierając Skutecznego Lidera cz. 3.
Bo co ja robię? Dostarczam Konkrety. Wiedzę, która działa natychmiast.
Jeśli masz jakiekolwiek pytanie, lub chcesz porozmawiać:

W miejsce Kod rabatowy - wpisz: 10%